Klub "Twój Styl"

Informacje:

Kolejne klubowe spotkanie - warsztaty plastyczne - jak zwykle (trzeci czwartek), 19 lutego o godz. 18.00. Prowadzić będzie Iza Topczewska!


Podczas  najbliższego spotkania Klubowego w czwartek, 20 listopada br. naszym gościem będzie pani Sabina Klak, mieszkanka Leszna, członkini Stowarzyszenia Ruch Artystyczny Koniugacja w Rawiczu i Leszczyńskiego Stowarzyszenia Twórców Kultury. Uczestniczy w Wiośnie i Jesieni pod Pegazem, pisze teksty do kompozycji muzycznych Przemysława Maćkowiaka. Wydała drukiem dwa tomiki poetyckie: „Refleksja” (1998) i „A ponieważ wiem, kim jestem” (2011). Pisać zaczęła w 1998 roku.

Spotkanie odbędzie się w klubie przy ul. Przemysłowej, o godz. 18.00


Jubileusz Klubu „Twój Styl”

Uwierzyć  trudno – 8 września 2014 roku minie dwadzieścia lat od pierwszego spotkania Klubu TS. To było w obecnej „Galerii Za Regałami” MBP.  Brało w tym spotkaniu udział kilkanaście osób, a kilka z nich nadal uczestniczy w klubowym życiu. Dekorację przygotowywała wówczas p. Grażyna Dominiczak, od dawna niepracująca w Bibliotece. Wiele się przez te lata wydarzyło. O tym, i o wielu innych sprawach będziemy mogli porozmawiać w poniedziałek, 8 września. W tym dniu, w sali ratusza miejskiego- „Dwurnikowej” – będziemy gośćmi Prezydenta Miasta, p. Tomasza Malepszego.

Poczatek – o godz. 18.30. Zapraszam, JMH


Wieczór przepełniony poezją

Podczas grudniowego (2013) spotkania gościem w Klubie „Twój Styl“ była Jolanta Nowak-Węklarowa - autorka poezji i prozy, wychowawczyni młodych pokoleń, dziennikarka. Przybyła wraz z Bronisławem Godawą - historykiem, z którym w rodzinnej wsi Ciszkowo k.Czarnkowa chodziła do szkoły. Stamtąd oboje  wyruszyli w świat, każdy w swoją stronę, a po wielu, wielu latach spotkali się... podczas czytania poezji.

Gospodynie wieczoru, Krystyna Motylewicz i Wanda Mielcarek, rozpoczęły - jak tradycja wigilijna nakazuje -  od łamania się opłatkiem i składania świąteczno-noworocznych życzeń. Była okazja do rozmów.

Jolanta Nowak-Węklarowa, Wielkopolanka z Ziemi Czarnkowskiej, od lat mieszkająca w Wągrowcu, przyjechała na zaproszenie prezeski Klubu, Małgorzaty Halec, ale też, jak powiedziała, z miłości do Leszna. Bywała tu wiele razy, czytała wiersze wśród młodzieży, czytelników Miejskiej Biblioteki Publicznej, na spotkaniach we wsiach i miasteczkach. Mówiąc o swojej twórczości podkreśliła, że zaczynała od  pisania „do szuflady”. W 1969 r. spotkała Wojciecha Siemiona, który po przejrzeniu uznał, że jej wiersze mogą ujrzeć światło dzienne. Debiut nastąpił w wydawnictwie „Iskry“ w Warszawie w 1970 r. zbiorem pt. Moje ręce. Ogromnie przeżywała wtedy występ w Telewizji Polskiej, kiedy (z nogą w gipsie) z Edytą Wojtczak rozmawiała przejęta o swojej poezji.

Autorka opowiadała o sobie, o latach sielskich-anielskich, o szkole, przyjaciółkach, studiach, pracy nauczyciela, o rodzinie, mężu-lekarzu, dzieciach, wnukach. Jaki wpływ na jej życie miało miejsce urodzenia i środowisko, w którym się wychowała ?- odpowiedź na to pytanie znajdziemy w zbiorze poetyckim W słowach i w milczeniu /Piła 1998/. Węklarowa miejsce urodzenia, Ciszkowo, nazywa „Moje Betlejem" i pisze:

„....z tego Betlejem nieporadnie wyszłam
pogapić się na wielki świat dziwów
z obiecankami-cacankami do pozłoty
z wilczą gwiazdą na sękatym niebie...“.


Z rodzinnej wsi poszła na studia polonistyczne do Poznania, po czym przez wiele lat pracowała z młodzieżą licealną w Czarnkowie i Wągrowcu. Wykształciła kilkadziesiąt roczników młodych ludzi. Z pasją do dziś poświęca się literaturze, a nawet dziennikarstwu.

Pani Jolanta z sentymentem mówi o Lesznie. W 1990 r. ukazał się tomik poezji Obdarzeni niebem i ziemią, graficznie opracowany przez Izabelę Topczewską, poświęcony szybownictwu i żużlowi - sportom wyróżniającym Leszno. Był rezultatem stypendium twórczego, przyznanego poetce przez wojewodę leszczyńskiego. Wiersz „Z wiatrem w zawody“ opatrzyła dedykacją „Dla Leszna, kolebki polskiego szybownictwa“, a Adelę Dankowską, dwukrotną zdobywczynię Medalu Lilienthalla nazwała „Moną Lizą Szybowców“:


„...Mistrzyni z Leszna
sięga po złote runo diamentów
i czuje się na niebie
jak na ziemi...“.


W „Wyścigu na żużlu“, wierszu zamieszczonym w drugiej części zbioru, zatytułowanym „Obdarzeni ziemią“, napisała:

„...szaleni jeźdźcy na źrebcach motorów
arabach czystej krwi
otwierają kolejny sezon życia
i zawsze pierwszy smak doznania...“.

Przywołując pamięć Alfreda Smoczyka, stworzyła wiersz o „Ludzkiej odwadze“:

„... za daleko odeszła  zawiodła mnie w drodze  bez jednego słowa które by przemówiło dlaczego“.

Podczas wieczoru w Klubie autorka opowiadała też o podróżach. Tomik Przytul mnie, Europo  zawiera wiersze o zachowanych w pamięci obrazach z Holandii, Norwegii, Szwecji, Danii, Szwajcarii, Francji, Austrii, Niemiec, Czech, Węgier. „Żegnam Paryż“ - ‚...zdobyłam swój pępek Europy, wszystko znika z horyzontu“.

Poetka ma w swoim dorobku zbiór Niech się staną dni łagodne - tomik o osobach niepełnosprawnych. Po śmierci męża natomiast, po kilku latach niepisania, powstał tomik Niepowroty /Wągrowiec 2010/, poświęcony pamięci „Najbliższych, Przyjaciół i Znajomych, którzy byli z nami i odeszli”.

W wydanym w 2012 r. tomiku Sezon na szarość autorka zawarła przesłanie: “Człowiek się rodzi. Perła umiera. Wszystko przemija. Osip Mandelsztam „Życie Weneckie“.

W wierszu „Na motywach przemijania“ słowa autorki brzmią optymistycznie

"...pozostałam bez żalu do siebie
z Małym Księciem dzieciństwa i z nową miłością
która przyszła cichutko na palcach“.

Na zakończenie wieczoru kilka wierszy z tego zbioru - z podziękowaniem dla autorki - przeczytała Małgorzata Halec. Z piękną recytacją wystąpiła Irena Miler. 

W ciągu 42 lat swej twórczej aktywności Jolanta Nowak-Węklarowa wydała 23 tomiki poezji, a także zbiór opowiadań pt. Buntownice, opowieści o miłowaniu.  Wiele jej wierszy zostało przetłumaczonych, na 19 języków, podkreśla poetka. Obecnie pracuje nad baśniami i legendami pałuckimi.  Jest laureatką wielu nagród. Za działalność oświatową, literacką, publicystyczną i społeczną została w 2003 roku odznaczona Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. /H.Ł./



„Wiedza, aktywność i samorealizacja“ - na Kongresie Kobiet we Wschowie.

W ostatnią sobotę września br. delegacja członkiń Klubu –Anna Bręczewska,  Małgorzata Halec i Halina Ławniczak - brała udział w II Wschowskim Kongresie Kobiet, który zgromadził panie z różnych stron Lubuskiego i Wielkopolskiego, gości, polityków i  samorządowców. Kongres prowadził Bartosz Kuczyk z Teatru Muzycznego z Poznania.  

Debatę kobiet zaczęła tematem „Równość się opłaca“ minister Agnieszka Kozłowska- Rajewicz - pełnomocnik Rządu ds Równego Traktowania, która ciekawie uzasadniała postawioną tezę,  podkreślała rolę kobiet, ale i partnerstwo w rodzinie.  Mówiła o wyzwaniach dla samorządów i zadaniach państwa  wobec wyboru, którego muszą dokonywać kobiety: dziecko albo praca.  Kobiety przestają rodzić, mamy jeden z najniższych wskaźników dzietności na świecie. Do „Poczucia godności, szacunku, bezpieczeństwa czyli przemocy domowej powiedz nie“ - wzywała dr Anita Kucharska-Dziedzic - prezeska Lubuskiego Stowarzyszenia na Rzecz Kobiet „Baba“ . 

W panelu „Aktywność“ senator RP Andżelika Możdżanowska i Marszałek Województwa Lubuskiego Elżbieta Polak dyskutowały o godzeniu ról polityka, działaczki społecznej, matki i żony. O kobietach kreatywnych powyżej 50. roku życia, co potwierdził występ zespołu leszczyńskich cheerleaderek 50+ , mówiła Barbara Mroczkowska, prezeska Stowarzyszenia Rodzina Wojskowa i radna miasta Leszna.  W panelu „Samorealizacja“ wystąpiły Anna Piwońska i Martyna Handke z kompleksu Edengreen w Rydzynie.          

II Wschowski Kongres Kobiet zakończył się brawurowym wykonaniem arii operetkowych i musicalowych przez Bartosza Kuczyka - solistęTeatru Muzycznego z Poznania.

/Halina Ławniczak/   



Każda stara fotografia zawiera duszę osoby fotografowanej, a dusza ta żyje tak długo jak długo ktoś jeszcze o tej osobie pamięta.

Urok starych fotografii

Ostatnie spotkanie członkiń klubu Twojego Stylu, które odbyło się 20.09.2013r.  przypominało swoistą podróż w czasie. Tematem spotkania była stara fotografia rodzina, która  nieustannie nas urzeka i skłania do refleksji nad przeszłością.

Temat narodził się na wątku "Babskie pogaduchy" i  został podchwycony przez wszystkie panie.

Na slajdach znalazło się kilkadziesiąt fotografii dokumentujących życie rodzinne członkiń Twojego Stylu. Na zdjęciach pojawiały się dzieci, wnuczęta, prawnuki, a ich pochód rozpoczynali zwykle przedstawiciele  rodu, którzy jako pierwsi uwiecznieni zostali na fotografii. Szczególnym uznaniem cieszyły  się właśnie ich podobizny. Ci przodkowie wzbudzali zainteresowanie. Ich wizerunki zapisane w fotografii były powodem do rozmów o początkach rodu, czasem o burzliwych losach członków rodziny, budziły wspomnienia i opowieści przekazywane młodszym. Ze starej fotografii spoglądali na nas kilkumiesięczne pociechy, kilkuletnie dzieci, powabne panny i przystojni kawalerowie, dostojne żony i matki, wzbudzający respekt ojcowie, szacowni seniorzy. Stare zdjęcia nie straciły na wartości, ale stały się ciekawą pamiątką po przodkach oraz zapisem dawnego życia rodzinnego, wspomnieniem czasów i ludzi, opowieścią o dzieciństwie, młodości, dorosłości i starości członków naszych rodzin.

Spotkanie wzbogaciły  dwie opowieści: Haliny Ławniczak o amatorskim ruchu fotograficznym w Lesznie i  Iwony Nowocińskiej – „Zofia Nasierowska fotografka boska” oraz konkurs „co widzisz na starej fotografii”.  Zadaniem  konkursu było odgadnięcie różnych  miejsc w Lesznie na starych fotografiach. Nagrodami w konkursie były albumy ufundowane przez Urząd Miasta w Lesznie.

Spotkanie jak zawsze odbyło się w klubie „ Twój Styl”. Towarzyszyła temu wystawa starych aparatów fotograficznych , książek o fotografii oraz zdjęcia przodków w zabytkowych ramach. Wnętrze zostało ozdobione jesiennymi kolorami: wrzosami, jarzębiną, pożółkłymi liśćmi.  Ciepło jesieni pokazane zostało w całej gamie kolorów. Na stołach stały wrzosy, winogrona, śliwki a także znakomite ciasteczka.  Czuło się jak pachnie ta jesienna herbatka i te cudowne owoce. Uczestniczkom spotkania towarzyszyła muzyka z czarnej płyty odtwarzana na starym patefonie. Odsłuch klasycznych płyt winylowych był czymś więcej niż zwykłym odtwarzaniem. Była to wielka przyjemność z celebrowania słuchania muzyki ulubionych wykonawców.

Wszystko to stwarzało niepowtarzalny klimat.

Iwona Nowocińska




W lipcu gościem Klubu „TS“ była p. Danuta Mikołajczak - założycielka i właścicielka Centrum Uzdrawiania Naturalnego „Czakram“ z siedzibą przy ul. Słowiańskiej 59 w Lesznie. Centrum powstało 20 lat temu, działa na rzecz ludzi i oferuje pomoc specjalistów nie tylko z zakresu medycyny naturalnej. Zainteresowane takim leczeniem są osoby z różnych stron kraju, zwłaszcza z Wybrzeża, Koszalina, Bydgoszczy, Piły czy Poznania.

Gość wieczoru p.Danuta odpowiadała na wiele pytań zadawanych przez klubowiczki, m.in.: czy miała predyspozycje, na czym polega leczenie, z jakimi schorzeniami można się zgłaszać? itp. - Zaczęło się od tego, że sama wiele chorowała, nie pomagały lekarstwa, syn zainteresował się innym leczeniem, ma predyspozycje do terapii energią, studiował psychologię, zdobywał wiedzę, znalazł energoterapeutkę, zaczął pomagać ludziom. Moje zdrowie systematycznie poprawiało się, brałam udział w kursie z parapsychologii w Krakowie, zostałam organizatorem centrum leczenia naturalnego, a nazwa „Czakram“ to jeden z siedmiu punktów energetyzujących, jakie tkwią w człowieku  - mówiła Danuta Mikołajczak.  W centrum przyjmują specjaliści z Poznania, Wrocławia, Ukrainy, Mongolii,  po diagnozie, jaki jest stan organizmu, ustala się rodzaj kuracji, zabiegi, ćwiczenia, leczenie ziołami i inne.

Medycyna naturalna zna wyjątkowych energoterapeutów, takich jak nieżyjący już dr Słodkowski, który diagnozował pacjenta na odległość przez telefon. Rzadko, ale ma się czasem do czynienia z wampiryzmem bioenergetycznym. Każdy ma jakąś energię, trzeba umieć ją wykorzystać. Ciekawe spotkanie zakończyło się wręczeniem gościowi kwiatów i książki autorstwa J.M.Halec „Spacer po Lesznie Grochowiaka“. Janka, Ania i Marysia rozśmieszyły zaś wszystkich zabawnymi kawałami.

Następne spotkanie - 19 września 2013 r. - temat „Czar starych fotografii“. Zapraszamy.

/Halina Ławniczak/


Koncert „We dwoje przyjemniej“ - 3 marca 2013.

W niedzielny wieczór /3 marca 2013/ członkinie Klubu „Twój Styl“ przyjechały do Zamku w  Rokosowie, aby uczestniczyć w koncercie „We dwoje przyjemniej“.  Dyrektor Ośrodka Integracji Europejskiej, Waldemar Jagiełło przywitał gości w sali z płonącym kominkiem, a na piętrze w scenerii romantycznego gotyku odbył się koncert. Zamek, otoczony dużym parkiem z cennym drzewostanem, zbudowany w XIX wieku dla hrabiego Mycielskiego, później była to rezydencja Czartoryskich, a podczas pobytu w Wielkopolsce Pudliszki i Rokosowo odwiedził prezydent RP Ignacy Mościcki, teraz jest miejscem szkoleń, narad, imprez kulturalnych i rozrywkowych.

Gości w Rokosowie bawili artyści scen poznańskich, w świat muzyki operetkowej i opery wprowadzała słowem wiążącym Janina Małgorzata Halec. Z piosenką na powitanie z „Ruletki serc“ - „Panie muszą być kochane...  wystąpił Andrzej Wiza – tenor. Wraz z dyrektorem ośrodka Waldemarem Jagiełło każdej pani wręczyli upominek - dwie wisienki w formie broszki, na wstążeczce. Była to sympatyczna niespodzianka, nawiązująca do zbliżającego się Dnia Kobiet.

W pierwszej części koncertu duet Sofi i Barinkaya z „Barona Cygańskiego“ J. Straussa oraz „W Barcelonie" /N. Dostal. Clivia/ zaśpiewali brawurowo Anita Urban - sopran i Mirosław Kin - tenor. Anna Bajerska-Witczak - sopran z Jarosławem Patyckim - tenor  wystąpili w duecie Luizy i Su Czonga z „Krainy uśmiechu“ Fr. Lehara. Była też „Panna Wodna“ /J. Lawina, Świętochowski/ z duetem „Morze“. Męski duet Boni - Feri z „Księżniczki czardasza“ I. Kalmana zaprezentowali tenorzy Jarosław Patycki i Andrzej Wiza. W programie była też aria z opery G.Verdiego „Traviata“, duet Wioletty i Alfredo z I aktu wykonali wspaniale Anna Bajerska- Witczak i Jarosław Patycki.  

W drugiej części koncertu goście wysłuchali najpiękniejszych arii i duetów z „Księżniczki Czardasza“, „My fair lady“, „Hrabiny Maricy“ czy „Hrabiego Luxemburga“ w wykonaniu wspomnianych artystów scen poznańskich, którym akompaniował na pianinie Janusz Muraszko. Cały zespół na zakończenie zaśpiewał  „Co do kobiet...“ z „Wesołej wdówki“ Fr. Lehara. Oklaskom nie było końca. To był piękny koncert. /H.Ł/


Kilka słów o Klubie.

Nasz Klub „Twój Styl“ działa od 8 września 1994 roku. Natomiast 13 października odbyła się jego uroczysta inaguracja z udziałem Anny Grigo i Agaty Tuszyńskiej z redakcji miesięcznika, był też pokaz odzieży Domu Mody „Baccara" z Mosiny, modelki prezentowały się na schodach ówczesnego Wojewódzkiego Domu Kultury przy ul. Narutowicza 69. Gości i uczestników witała Janina Małgorzata Halec - inicjatorka powstania klubu i do dzisiaj jego przewodnicząca. W tym okresie powstało w kraju kilka podobnych klubów, związanych z nowym wówczas czasopismem. Od kilku lat leszczyński klub nie ma z redakcją pisma relacji innych, niż czytelnicze.

Mija osiemnasty rok działania. Czas wspólnych spotkań spędzałyśmy ciekawie, radośnie, aktywnie, kulturalnie, wraz z zapraszanymi gośćmi i osobami towarzyszącymi. Często wspominamy te wydarzenia, a ostatnią okazją   było w czerwcu br. 10-lecie gimnastycznych spotkań, w których  aktywnie uczestniczy kilkanaście pań. Zaczęło się od wspólnego pływania i nauki przez rok  prowadzonej przez Janinę Feliczak na basenie przy  SP nr 7. Teraz koleżanki "gimnastykujące“ mogą już popisać się np. tańcem łabędzi. Każdy rok gimnastyki kończy się żartobliwym zakończeniem oraz  dyplomem z piękną sentencją dopieraną przez Jankę, np. „Nie ma leku, który by zastąpił pożytki płynące z aktywności fizycznej“/dr Mehrat Oz/. Spotykamy się na pieszych wyprawach z kijkami, również w centrum sportu i rekreacji EdenGreen SPAw Rydzynie, dla relaksu i  korzyści dla zdrowia i urody. Z kolei - „Zmień złe nawyki na lepsze zamienniki“ to  hasło wrześniowego spotkania z dietetyczkami z Centrum Dietetycznego NaturHouse w Lesznie

A wcześnie, w kwietniu br. gośćmi naszego klubu były artystki plastyczki: Krystyna Bałachowicz z Wilna, Wiktoria Dubykow z Lwowa i Natalia Kuberska z Tarnopola. Opowiadały o sobie, o kulturze i zwyczajach, o codziennym życiu. Ciekawa dyskusja przy lampce wina trwała przez długi wieczór.

„Nad wodami i nie tylko“ to wycieczka organizowana przez MBP, w której w sierpniu  niektóre panie wzięły udział. Była to wspaniała okazja, aby poznać takie miejsca, jak pałac w Trzeboszu, „Balaton” w Miejskiej Górce, pałac i park krajbrazowy w Smolicach, zamek i dwór Czartoryskich w Sielcu Starym, zbiornik wodny w Jutrosinie, czy zalew w Pakosławiu.

„Ulicami Eugenusza Wachowiaka" przechadzałyśmy się podczas promocji książki Janiny Małgorzaty Halec. Gratulujemy kolejnego tytułu naszej przewodniczącej klubu! Ciekawe spotkanie prowadził Sergiusz Sterna-Wachowiak, syn poety,pisarza. Były wspomnienia o miejscach i ludziach z tamtych lat.    

Wydarzeniem kulturalnym jesieni był XIV Leszczyński Festiwal Muzyczny. Brałyśmy w udział w niektórych wydarzeniach. Warsztaty i spotkania muzyczne przez kilka dni października mogły zaspokoić potrzeby kulturalne osób o różnych gustach. Były „pieśni Romana Maciejewskiego“, opowieść, której bohaterką była „Maestra Antonina Kawecka“,. Były koncerty - „Pieśni polskie", „Arie i duety", a także, po raz pierwszy w Lesznie, spektakl baletowy „Divertisment z „Korsarza“ w wykonaniu solistów nie tylko polskich scen baletowych. W pamięci pozostał również monodram Bogusława Kaczyńskiego „Jan Kiepura i Martha Eggerth“. W ramach warsztatów w Ratuszu Miejskim  „Pamięci Stefana Stuligrosza“ gościem honorowym naszego klubu, i nie tylko, była córka dyrygenta - Anna Stuligrosz-Biedak, a to spotkanie prowadził Sławomir Pietras, dyrektor Festiwalu. Na jego zakończenie  uczestniczyliśmy w wielkim Turnieju Tenorów w sali balowej Zamku SIMP w Rydzynie. Oklaskom, owacjom na stojąco nie było końca.

„Galeria Renes” przy ul. Chrobrego oraz Pracownia Rzeczy Niepowtarzalnych „Synchronia Art“ zaprosiły nasz klub na jesienne spotkanie przy pełnych artyzmu świecach Hanny Sobkowskiej oraz fotografiach i wybranych wierszach Hanny Stachowiak, czytanych przez autorkę i zarazem gospodynię „wieczoru słowa i światła”.

Listopad to miesiąc, w którym uczestniczymy w spotkaniach m.in. z poezją w ramach Międzynarodowego Listopada Poetyckiego, Leszczyńskich Dniach Kultury Chrześcijańskiej, Koncercie Listopadowym Państwowej Szkoły Muzycznej im. R. Maciejewskiego. W siedzibie natomiast naszego klubu przy ul. Przemysłowej 19 podczas wieczoru pieśni patriotycznych, przy dźwiękach akordeonu muzyka Adama Chwistka,  śpiewywałyśmy nastrojowe, piękne pieśni legionowe, żołnierskie, polskie, po kilka zwrotek, bo miałyśmy przygotowane śpiewniki...

Członkinie Klubu miały okazję uczestniczyć w szkoleniu komputerowym, zorganizowanym w ramach akcji Polska Cyfrowa Równych Szans - Latarnicy Polski Cyfrowej. Dzięki  Miejskiej Bibliotece Publicznej i Wyższej Szkole Humanistycznej kilkanaście osób spośród nas mogło bezpośrednio przy komputerze poznawać tajniki Internetu, szerokich możliwości kontaktów ze światem bliskim i dalekim.

Na wesoło podczas wspólnej zabawy towarzystwo klubowe z osobami towarzyszącymi bawiło się w Dzień Andrzejkowy w naszej siedzibie przy ul. Przemysłowej. Było dużo humoru, a prym w opowiadaniu dowcipów wiodła Marysia Nowak.

Wkrótce,  13 grudnia br. o godz.18.oo  - następne spotkanie! Przygotowują je gospodynie Wanda Mielcarek i Irena Miller To będzie „Wieczór Światła“. Przecież to św. Łucji!  Porozmawiamy też o planach na dalsze miesiące.

Mija 2012 rok. Zdarzeń, w których brałyśmy udział było znacznie więcej, to niektóre, które uznałam za warte zapamiętania.  /HŁ/